25/12/2013

Wonders of Cream Blush

What is the easiest way to speed up your make up application? Switching powder to cream. :) If you have to play with a brush, make sure you don't apply too much, pay a lot of attention to what you're doing, especially when using very bright colours, it will take more time than you would like to. I can't imagine my make up without using blush, so this cream blush is one of my best friends.

Jaki jest najprostszy sposób na przyspieszenie porannego makijażu? Zmienienie pudrów na kremy. :) Jeśli musisz się bawić z pędzlem, pilnować, żeby nie nałożyć za dużo i nie wyglądać jak lalka, generalnie uważać na to, co robisz, szczególnie przy używaniu jaskrawych kolorów, zajmie ci to więcej czasu, niż ktokolwiek by chciał. Osobiście nie potrafię sobie wyobrazić makijażu bez różu, dlatego ten róż w kremie jest jednym z moich najlepszych przyjaciół. 

Today, I will show you one of my very favourite products, the YSL Cream Blush in colour 7 - Rose Quartz (I thought it was Limited Edition, but I see it's still available).

Dzisiaj pokaże wam jeden z moich ulubionych produktów, róż w kremie z YSL, w kolorze numer 7 Rose Quartz (byłam pewna, że to limitowana edycja, ale kiedy sprawdzałam, wciąż można go było kupić).






The texture is beautiful and creamy and I apply it with my fingers. The blush goes on easily and doesn't come out patchy. The colour is pretty intense, but you can blend it out very easily. When properly applied (and I can't imagine anyone struggling to do it) it looks like a nice, healthy, very natural blush you would get after a quick run. This particular shade might be a bit too dark for blondes, but even if you're very pale, it should not look like doll's cheeks. If you want a more concentrated colour, you can apply a second layer. 

Konsystencja jest naprawdę cudowna, bardzo kremowa, aplikuję go palcem. Nakłada się go bardzo dobrze i nie zdarzyło mi się narobić nim plam. Jest dosyć dobrze napigmentowany, ale łatwo go rozetrzeć. Jeśli się go dobrze nałoży (a nie potrafię sobie wyobrazić, żeby ktoś sobie z nim nie poradził) wygląda bardzo ładnie - jak zdrowy, naturalny rumieniec, którego można dostać przy bieganiu. Kolor, który posiadam, może być odrobinę za ciemny na blondynek, ale nawet jeśli jesteście bardzo bladzi, nie powinien wyglądać zbyt "laleczkowato". Jeśli ktoś ma ochotę na bardziej intensywny kolor, zawsze można dołożyć kolejna warstwę. 

Apply directly on your foundation (if it's liquid) or on the skin (if you're using powder foundation) - like on like, then powder and voila - your beautiful blush is ready. You don't necessarily have to splurge on the YSL blush (although I am totally in love with this little pot of beauty), any good cream blush will serve you well in speeding up your morning make up routine. 

Należy go aplikować bezpośrednio na podkład (jeśli używacie podkładu w płynie) albo na pod niego (jeśli używacie podkładu w pudrze, bądź sypkiego), zgodnie z zasadą "like on like". Jeśli używaliście podkładu w płynie, wystarczy tylko przypudrować - i gotowe. Nie musicie od razu kupować różu z YSL, nie jest on szczególnie przyjazny dla portfela (aczkolwiek uwielbiam ten mały słoiczek), każdy dobry róż w kremie pomoże wam przyspieszyć wasz poranny makijaż. 

24/12/2013

What's Beauty in a Rush - and Why It's Happening

I read a lot of blogs (I follow over 100, but I'm very picky with the posts) and oftentimes it seems that the blog is the person's whole life - beautiful, photoshoped pictures, posts longer than my university essays, descriptions of everyday routines longer than my weekly pamper. As lovely as it is to read them, we don't all have heaps of time to spend on our faces, bodies and nails. I'm one of the people who don't have a lot of free time but still want to be beautiful and feel good in my body. That's why I am doing my best to fit taking care of myself around the busy lifestyle, and what I tried to find on the blogs I follow, was tips for people like me. Unfortunately, I did not find anything targeted at the busy bees. I can't be the only busy woman out there, can I?

Czytam wiele blogów (obserwuję ponad 100, ale nie czytam oczywiście wszystkich postów) i często mam wrażenie, że blog jest dla kogoś całym życiem - piękne, poprawione w photoshopie zdjęcia, posty dłuższe niż moje uniwersyteckie eseje, opisy codzienny rytuałów dłuższych niż moje cotygodniowe upiększające sesje. Mimo że czyta się to wszystko bardzo przyjemnie, nie każdy z nas ma ogrom czasu, który może spędzić na zajmowaniu się swoją twarzą, ciałem czy paznokciami. Jestem jedną z tych osób, które nie mają zbyt wiele wolnego czasu, ale mimo to chcą być piękne i czuć się dobrze w swoich ciałach. Dlatego robię wszystko co mogę, żeby wpasować dbanie o siebie w moje zabiegane życie, i to, czego wielokrotnie szukałam na blogach, które obserwuję, to wskazówki dla osób takich jak ja. Niestety, nie udało mi się znaleźć niczego przeznaczonego specjalnie dla zajętych osób. Nie wierzę, że jestem jedyną zabieganą kobietą...

That's how QuicklyBeautiful came to life. I've wanted to start a blog about beauty for a while, it's a combination of two things I'm passionate about: writing and beauty, but I didn't want it to take over my life. I chose not to pretend that blogging is everything I ever do. But that doesn't mean I don't respect the readers - I am here to help you do what I am doing: fit beauty into your tight schedule. I want to give you tips on how to use the products you already have more quickly, what new products to use to make your routines more speedy, give you tutorials for quick and effective make up and nail looks - all this in a very simple and efficient form. I don't want you to spend too much time on my blog - absolute minimum reading, absolute maximum beautifying. The posts will be short and informative, they won't be published every day, I'm aiming at once or twice a week, I will not buy a fancy camera to take pictures, I will use what I have at hand - a simple family thing or just my iPhone. I want to give you top quality, but it won't all be beautifully polished.

Tak właśnie powstało QuicklyBeautiful. Już od dawna chciałam zacząć pisać bloga o urodzie, bo jest to połączanie dwóch rzeczy, które uwielbiam: piękna i pisania. Nie chciałam jednak, żeby blog stał się moim życiem. Podjęłam decyzję, by nie udawać, że pisanie jest jedyną rzeczą jaką się zajmuję. Co oczywiście nie znaczy, że nie mam szacunku do moich czytelników - jestem tu po to, żeby pomóc wam w tym, co sama robię: wpasowaniu piękna w bogaty plan zajęć. Chcę udzielić wam wskazówek, jak używać produktów, które już macie w szybszy sposób, co nowego kupić, by przyspieszyć wasze codzienne rytuały, pokazać jak zrobić szybkie makijaże i ozdobić paznokcie - wszystko to w bardzo prostej, oszczędnej formie. Nie chcę, żebyście spędzali zbyt dużo czasu na moim blogu - absolutne minimum czytania, absolutne maksimum upiększania. Posty będą krótkie i pełne informacji, nie będą się pojawiać codziennie, moim celem jest pisanie raz, dwa razy w tygodniu. Nie kupię też nowego aparatu, żeby robić zdjęcia, będę używać tego, co mam pod ręką - rodzinnego aparatu albo po prostu iPhone'a. Chcę jak najwyższej jakości, ale nie obiecam wam, że będzie to wszystko piękne. 

If you want to know how to use the time you have for beautifying as efficiently as possible, bear with me. I promise you a variety of products, both drugstore and high end, from many countries in the world, tutorials for quick looks and maybe a little bit of humour because it doesn't all have to be serious. ;)

Jeżeli chcecie się dowiedzieć jak najefektywniej używać czasu, który możecie poświęcić na upiększanie, zostańcie ze mną. Obiecuję wam, że pokażę wam różne produkty, zarówno drogeryjne jak i te trochę droższe, pochodzące z różnych krajów, tutoriale na szybkie makijaże, a może i odrobinę humoru, bo nie wszystko musi być zawsze śmiertelnie poważne. ;) 

Gaby 

You can also follow me on Bloglovin

Możecie mnie też obserwować na Bloglovin