28/01/2014

14 Days of 2013 favourites - Day 1: Benefit Sugarbomb lip gloss

I know I'm really late with my 2013 Favourites as it's nearly February already, but I couldn't find time earlier. I decided to do it with a tiny twist, as I'll show you 14 products, not 13, as many people do. I also didn't decide to choose a product from each category (lips, eye shadows etc.), I simply want to show you products I loved in 2013. I'll try to do it every day for the next 2 weeks, but I won't make any promises. ;)

Wiem, że z moimi ulubieńcami roku 2013 przychodzę późno, ale nie mogłam wcześniej znaleźć czasu. Postanowiłam przedstawić je troszkę inaczej, jako że pokażę wam 14, a nie 13 produktów, jak robi to większość osób. Zdecydowałam też nie dzielić tego zestawienia na kategorie, chce wam po prostu pokazać produkty, w których zakochałam się w 2013 roku. Postaram się, żeby posty pojawiały się codziennie przez następne 2 tygodnie, ale niczego nie obiecuję. ;) 


Today, our hero will be the Benefit Sugarbomb lip gloss (if you want to see it on my lips, I used it in this tutorial).

Dzisiaj naszym bohaterem będzie błyszczyk Sugarbomb firmy Benefit (jeśli chcecie zobaczyć, jak wygląda na moich ustach, użyłam go w tym tutorialu). 




This is most definitely my most used lip product. I first tried it when I got a small size tube with the Sugarbomb set and I fell in love with it. The colour resembles this of my lips almost perfectly, so it's good if I want to look natural but better. It doesn't really have big pieces of glitter in it, so if you prefer a glittery shine, this baby will not become your friend. It's more of an everyday product which will only enhance the natural colour of your lips without changing it too much. It's this kind of wet, watery kind of gloss, that looks absolutely amazing. It also isn't sticky, so you don't feel as if your lips were sealed, and hair doesn't really stick to it, which is great, cause I hate lip glosses that do it. The only downside can be the price, as it's not cheap, however, it's an everyday product, you get 15ml, so I do believe it's a value for money. It lasts well on my lips, but it is only a lip gloss, let's not expect it will stay there all day. Definitely recommend - high quality, beautiful product in a really pretty tube, easy to apply - what else can a girl want? 

Jest to zdecydowanie mój najczęściej używany produkt do ust. Po raz pierwszy miałam okazję go wypróbować kiedy dostałam jego miniaturę w zestawie Sugarbomb, i zakochałam się. Kolor jest niemal idealnie taki sam jak naturalny kolor moich ust, więc jest perfekcyjny kiedy chcę wyglądać naturalnie, tylko lepiej. Nie ma w nim dużych drobin brokatu, więc jeśli lubicie bardziej brokatowy efekt, możecie się z nim nie zaprzyjaźnić. Jest to typowo codzienny produkt, który jedynie podkreśla naturalny kolor ust bez zmieniania go. Jest to raczej typ błyszczyka, który daje mokry błysk, który wygląda absolutnie fantastycznie. Nie jest też lepki, więc nie ma się wrażenia, że nasze usta są sklejone, nie przyklejają się też do niego włosy, co jest świetne, bo nie znoszę, gdy błyszczyki się lepią. Jedyną jego wadą jest tak naprawdę cena, na pewno nie można powiedzieć, że jest taki, ale jest to produkt, którego można używać codziennie, a w tubce znajdziemy aż 15ml, wart jest więc swojej ceny. Dobrze utrzymuje się na moich ustach, ale to tylko błyszczyk, więc nie spodziewajmy się, że pozostanie na nich przez cały dzień. Zdecydowanie go jednak polecam - wysokiej jakości, piękny błyszczyk w śliczne tubce, który na dodatek łatwo się aplikuje - czego chcieć więcej? 



No comments:

Post a Comment